sobota, 15 listopada 2008

TW Nierzeczywisty

Mamy sprawę TW "Filozofa", zidentyfikowanego jako abp Józef Życiński. Istnienie TW "Filozofa" jest nam znane już od dawna - a jego przyrodzona tożsamość została opisana właśnie teraz.

Czy będzie z tego afera? Chyba nie. Poprzednie - nigdy nie wyjaśnione do końca, nigdy nie opisane przez samych zainteresowanych w wyraźniejszych kategoriach sumienia i wyrazistych gestach odpowiedzialności przekraczającej sądowe standardy - zdemoralizowały nas wszystkich. Już się zgodziliśmy: najpierw, że w naszym Episkopacie jest "kilkanaście przypadków z problemami" - a teraz już i na to, że każdy z tych przypadków to "żaden problem".

Scenariusz jest zawsze ten sam. Teraz też: kanclerz kurii lubelskiej wyjaśnia, że "zarejestrowanie kogoś przez SB wcale nie oznacza rzeczywistej współpracy". To zdanie jest logiczne i dorzeczne - a jednak ja jakoś już dzisiaj mam siłę tylko na podsumowanie go taką złośliwą anegdotą: za czasów Franciszka Józefa byli na dworze wiedeńskim "tajni radcy nierzeczywiści" - cóż przeszkadza, żeby tak samo "nierzeczywistymi" byli przynajmniej niektórzy tajni współpracownicy SB, jeśli nie wszyscy? Co prawda to pierwsze to był zaszczyt, a to drugie to niehonor, a jednak co nierzeczywistość to nierzeczywistość: jednych umniejsza, a drugich ratuje.

A tak szerzej: czy nas wszystkich ma uratować nierzeczywistość?

3 komentarze:

Kamil "Zamorano" pisze...

Przepraszam bardzo, że komentarz nie na temat, ale czy jest gdzieś w sieci miejsce, gdzie są zarchiwizowane wpisy z Pana starego blogu?

Paweł Milcarek pisze...

Tutaj:
http://web.archive.org/web/20080213135707/http://www.christianitas.pl/pawelmilcarek/

kamil "zamorano" pisze...

Bardzo dziękuję i przepraszam za kłopot.